Małe, kruchutkie domowe ciasteczka. Kakaowo – migdałowe. Jeszcze lepiej smakują opruszone mocnym, intensywnym kakao. Właśnie gryzę taką małą gwiazdeczkę, pisząc te słowa. Mmmmmm Mniam :-]
Nie powiem, jest z nimi trochę roboty. Szczególnie, jeśli padnie na mniej cierpliwą osobę, np taką jak ja. Na szczęście zostałam obdarzona również odrobiną ambicji, szczyptą samozaparcia i jakoś udało mi się dokonać tego dzieła! Najgorsze jest wałkowanie i wykrawanie tych gwiazdek, reszta to pestka. Więc jeśli jakimś trafem masz wolny wieczór i nie wiesz, co z nim zrobić – zrób ciasteczka!
Ciasteczka – gwiazdki *** kakaowo – migdałowe
- 200 g mąki
- 90 g cukru
- 20 g dobrego kakao
- 130 g masła
- 60 g zmielonych migdałów
- szczypta soli
- 3 żółtka + 1 żółtko do smarowania ciasteczek
masło i żółtka powinny mieć temperaturę pokojową, do ciasta możesz dodać 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
- Dzień wcześniej wymieszaj przesianą mąkę z cukrem, migdałami, kakao i solą. Dodaj masło posiekane na kawałki i wyrób ciasto. Następnie dodaj żółtka i ponownie wyrób, aż wszystkie składniki się połączą, lecz nie za długo. Uformuj z ciasta kulę, zawiń w folię i schowaj na 24 godziny do lodówki.
- Następnego dnia rozgrzej piekarnik do 180° C. Pozostałe żółtko roztrzep z łyżką wody.
- Podziel ciasto na kilka porcji. Jedną wyjmij, a resztę pozostaw w lodówce.
- Rozwałkuj ciasto na cienki placek ( około 3 mm ) i wykrawaj z niego gwiazdki. Postępuj tak z każdą kolejną porcją ciasta.
- Gotowe gwiazdki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ( mogą leżeć blisko siebie ), posmaruj ich wierzch rozbełtanym żółtkiem i piecz 10 – 12 minut.
- Upieczone ciasteczka pozostaw na kilka minut, aby wystygły i dopiero potem zdejmij je z blachy. Przechowuj w zamykanym pojemniku. Smacznego!
Przepis z “Elle à table“ collector





Wyborne ciasteczka,piękne zdjęcia:)
Świątecznie zaczyna się u Ciebie robić.. :)
jak tu świątecznie:) pozdrawiam
Tak, powoli roztaczam świąteczne klimaty :-)
Robić mi się nie chce, ale jakby ktoś mnie poczęstował, to nie dałabym rady odmówić. Szkoda, że mieszkasz tak daleko…
:-)
No szkoda :-)
Podoba mi się klimat tych zdjęć;) A ciasteczka przepysznie wyglądają;)
Piękne! Jak zawsze zachwycam się zdjęciami – ta “mgiełka” jest cudowna!
Pozdrowienia:)
Dziękuję Wam i cieszę, że się podobają – tak sobie troszkę ekserymentuję :-) Pozdrawiam!
Kochana w Twoich zdjęciach nie można się nie zakochac …mają w sobie tyle czaru i magii ….. wytapetowałabym sobie nimi kuchnię dosłownie ….
Bardzo dziękuję :-)
Piękne i kruche…no i prześliczne naczynia i buteleczki..pozdrawiamy!
Dziękuję i też pozdrawiam :-)
Urocze maleństwa.
Ja też raczej z tych niecierpliwych, i do wycinanych ciasteczek potrzebuję specjalnego natchnienia ;)
Zapachniało świętami :-)
Ach te swieta!Nie ma piekniejszych i milszych dni w ciagu calego roku
Smakowitości :))